Coaching językowy

Termin „coaching” już nikogo w obecnych czasach nie dziwi, wiele firm szkoleniowych w swojej ofercie posiada takie szkolenia, w których osoba z dużą wiedzą i doświadczeniem w danej branży staję się „coachem” czyli „opiekunem”, „mentorem” mniej doświadczonej grupy.

Czy coaching językowy to moda, fajnie brzmiący termin, który łatwo wykorzystać w reklamie?

Niekoniecznie, coaching bowiem taki oznacza duże nakłady pracy zarówno dla jednej i drugiej strony. Jeśli jest odpowiednio przygotowany a dwie strony zaangażowane i nastawione na osiągniecie celów, taki system pracy jest niesłychanie skuteczny choć ze względu na swoja intensywność może być wyczerpujący.

Po co jest nam potrzebny coaching językowy? To już zwykły kurs nie wystarczy?

Oczywiście, że wystarczy. Jednakże, wyobraźmy sobie sytuację kiedy to zapisujemy się na kurs językowy czy to grupowy czy indywidualny, pierwsze zajęcia są niesamowicie ciekawe i angażujące, po trzech tygodnia wszystko wydaje nam się takie normalne, po 4 – nie widzimy sensu w odrabianiu zadania z gramatyki, a po 8 tygodniach – przestajemy chodzić na zajęcia bo inne priorytety np. domowe przesłaniają naukę języka.

Jak to jest możliwe, że w dzisiejszym świecie szeroko rozumiany rozwój osobisty przeszedł niebywałe przemiany począwszy od sposobu odchudzania się, dbania o odpowiednia sylwetkę, wyznaczenia sobie odpowiedniej ścieżki kariery, aż po styl życia. Czyżby nauka języka miała obywać się za pomocą nudnego schematu : nauczyciel( mentor) – uczeń( adept) , z tablica w tle?

Nie, nie i jeszcze raz NIE!

Coaching językowy – to praca z celami i zasobami.

Wyznaczając cele, pracujemy nad motywacją kursanta , którego nie określamy jako ucznia lecz partnera w pewnym procesie. Krótko mówiąc jest to spersonalizowana forma nauki języka obcego o charakterze emocjonalno -społeczno -poznawczym, w który to procesie angażujemy zmysły, rozum i emocje aby uczyć się w oparciu o zdobytą wiedzę i zainteresowania danej osoby.