Konwersacje biznesowe

Ucząc się angielskiego osadzonego w realiach biznesu, jeszcze nie zdarzyło nam się aby Klient nie wypowiedział zdania : „ Tak naprawdę to interesuje mnie tylko mówienie, chciałbym swobodnie konwersować w języku obcym. Jeśli mam coś napisać, jakoś zawsze mi się udaje, mam więcej czasu i mogę poprosić kogoś z kolegów o sprawdzenie. Ale mówienie – to porażka, stres i blokada”.

Wyobraź sobie Drogi Kliencie że nie jesteś osamotniony. Wiele osób mówi tak będąc w podobnej sytuacji. Z naszego trenerskiego punktu widzenia mówienie jako umiejętność przychodzi na koniec a więc wiele osób uczących się zapomina, że jest produktem wielogodzinnej pracy w formie słuchania czyli ekspozycji na żywy język, czytania w którym nowe słówka i struktury odgrywają nadrzędna rolę.

Mówienie jako umiejętność jest źródłem największej ilości mitów i nieprawdziwych twierdzeń z którymi warto by było uporać się raz na zawsze.

I tak – drogi Kursancie , czy wiesz ze potrzebujesz ok . 1% angielskiego aby komunikować się w sytuacjach życiowych a ok 5% aby mówić swobodnie pracując w biznesie. Konkluzja więc nasuwa się sama – po co uczyć się angielskiego skoro Ty potrzebujesz „ swojego angielskiego” . Ten „ swój angielski” może oczywiście różnić się od angielskiego Twojego kolegi, tak więc dobranie odpowiedniego kursu do Twoich potrzeb jest nadrzędne.

Drugą sprawę stanowi kwestia niesprecyzowanych potrzeb i rozmów o ogólnikach. Kursanci będąc na szkoleniach często twierdzą że : „ Chcą poprawić mówienie” lub „Chcą nauczyć się nowych słówek”. Okazuje się ze wypowiedzi takie są nierealne gdyż właśnie są za bardzo ogólnikowe. „ Na koniec kursu opanuję słownictwo z branży finansowej i audytu” brzmi konkretnie z wyznaczonym celem w tle lub „ na koniec kursu samodzielnie przygotuję i wygłoszę prezentację” brzmi obiecująco i praktycznie. Przy tak sprecyzowanych celach wystarczy już tylko zabrać się do pracy wraz z naszym trenerem.

Kolejną kwestią jest odwlekanie mówienia na ostatnia chwilę, wypełnianie programu sprawnościami czytania i słuchania omijając mówienie lub angażując go marginalnie.

Nie ma nic bardziej błędnego! Jeśli zapisujemy się na kurs prawa jazdy to czy kurs składa się tylko z teorii? W języku jest podobnie, mów aby się nauczyć a nie odwrotnie.

Na koniec chcielibyśmy wspomnieć o niezwykłej roli trenera/ lektora który wie jak zmotywować kursantów, wysyłając feedback daje możliwość korygowania błędów i wyznacza tory do dalszej pracy.